skutki sztormu NADIA w Ustce zniszczone molo zachodnie #SZTORM #NADIA #USTKA 👉 SUBSKRYBUJ, by być na bieżącoUtwór Mind Scrape autorstwa Kevin MacLeod jest d Przedmiotowy odcinek został poświęcony nurkowaniu oraz artefaktom jakie znajdują się w usteckich głębinach. W świat nurkowania zabrał nas prezes stowarzyszenia Alpha Team- Michał Wiśniowski. Opowiada m.in. o wrakach, które znajdują się niedaleko Ustki, o III molo oraz argumentuje dlaczego warto rozpocząć przygodę z nurkowaniem. Dom Wczasowy Morświn (Dom Wczasowy "Morswin") - 9-pokojowy Apartament Dom Wczasowy Morświn Ustka zlokalizowany jest maksymalnie 15 minut od Plaży Wschodniej oraz 1 km od Promenady w Ustce. Goście przebywający w tym hotelu mogą zaparkować samochód na swoim terenie. Vay Tiền Nhanh. III molo III molo czyli tzw. falochron zachodni był jedną ze sztandarowych inwestycji hitlerowskich w całej ówczesnej Provinz budowie zatrudnionych było 800 niemieckich robotników. Zgodnie z informacjami z książki "Twierdza Ustka" prasa w marcu 1939 roku informowała o ogromnych 60-metrowej długości, rusztowaniu do wbijania pali pod molo w dno morskie. Tych pali do wybuchu wojny wbito tu setki. Cała konstrukcja miała opierać się właśnie na palach aż do głębokości 10 metrów gdzie pale miały być zastąpione żelbetowymi kesonami, zatopionymi w dnie a następnie wypełnionymi betonem. Koszt budowy miał wynieść 60 mln marek, z czego 15 mln marek miało być przeznaczone na budowę dwutorowej magistrali kolejowej Ustka- Sławno-Białogard- Berlin. Gdyby nie II wojna światowa pewnie w 1941 roku doszłoby do otwarcia wielkiego terminalu portowego w Ustce. Decyzja o jego budowie zapadła w 1937 roku. Terminal miał uniezależnić od Polski komunikację między Rzeszą i Prusami Wschodnimi. Do ukończenia obiektu nie doszło. Dziś ta żelbetowa konstrukcja wchodząca w morze zastanawia wielu turystów, większość z nich nie zdaje sobie sprawy z tego, że miały tu bazować najeżone działami krążowniki i tankowce z ropą. Galeria zdjęć nr 1 Galeria zdjęć nr 2 Galeria zdjęć nr 3 8-miesięczne dziecko spadło z falochronu w Ustce. Niemowlę jest w szpitalu. Według wstępnych ustaleń policji był to nieszczęśliwy wypadek. Choć zdarzenie wyglądało dramatycznie, na szczęście skończyło się na otarciach skóry. 8-miesięczne dziecko, które w poniedziałek po południu spadło z falochronu w Ustce, we wtorek jest jeszcze w szpitalu na obserwacji. Do wypadku doszło, gdy kobieta spacerowała z dzieckiem w wózku po falochronie, nazywanym potocznie "drugim molo". Nie ma na nim żadnych barierek od strony wody, za krawędzią jest jedynie betonowy schodek. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, wózek z dzieckiem w pewnym momencie spadł na beton poniżej. Badanie alkomatem wykazało, że matka była trzeźwa. Kolejny wypadek na molo w UstceTo nie pierwszy taki wypadek w Ustce. W 2017 roku wózek z 3,5-miesięczną dziewczynką stoczył się z falochronu do morza. Dziecko było w śpiączce. Dwa lata później, w lipcu 2019 roku, 61-letnia kobieta z 2-letnim wnuczkiem na rękach spadła z wysokości około dwóch metrów na beton. Radio ZET Czym jest tajemniczy pomost na usteckiej plaży?Klin wbity w RzeszęPo zakończeniu I wojny światowej Ustka stała się dla III Rzeszy miejscem niezwykle istotnym z komunikacyjnego punktu widzenia. To właśnie Ustka miała być lekiem na problem powstały po 1920 roku, kiedy to Rzeczpospolitej oddano korytarz z dostępem do morza o szerokości od 30 do 90 kilometrów. Doprowadziło to do sytuacji, w której Niemcom naliczane były opłaty tranzytowe. Również ze strategicznego punktu widzenia istniała obawa, że Polska, wbita klinem pomiędzy tereny Rzeszy, może całkowicie zablokować komunikację lądową pomiędzy Prusami Wschodnimi a resztą kraju. Tradycyjne połączenie Berlin-Szczecin-Koszalin-Słupsk-Gdańsk-Królewiec zostało więc przecięte. Był to również spory problem dla 3 milionów mieszkańców Prus, nagle odciętych od reszty więc dziwnego, że Niemcy utraciwszy więc bezpośrednią łączność z Królewcem próbowały uniezależnić się od Polski. Oprócz wspomnianych wyżej powodów kierujących Rzeszą należy także dodać fakt, że ominięcie terenów Rzeczpospolitej przez niemiecki tranzyt uderzyłby w gospodarkę odradzającego się państwa polskiego. Jak już wspomniano wcześniej, Polska pobierała od Niemiec opłaty tranzytowe za przejazd przez jej granice. Przepuszczenie jednego samochodu osobowego przez polski korytarz kosztował 5 złotych, co było równowartością jednego HitlerWielkie plany…W 1937 roku zapadła decyzja o budowie wielkiego portu i ufortyfikowanej bazy marynarki wojennej w Ustce. Na budowę terminala brano pod uwagę trzy lokalizacje. Najbliżej granicy położona była wieś Białogóra, lecz nie było tam żadnej istniejącej infrastruktury więc koniecznym byłoby wybudowanie wszystkiego od podstaw. Drugą koncepcją była Łeba, którą mocno lobbował Max Leibbrand, dyrektor Kolei Rzeszy do spraw inwestycji. Utrzymywał on, że aby wywierać odpowiedni nacisk na Polskę, nowy port musiałby leżeć możliwie najdalej na wschód, aby podróż z jednej części Rzeszy do drugiej była możliwie jak najkrótsza i stanowiła prawdziwą alternatywę dla kolei. Jednak koniec końców zwyciężył wariant ustecki, przy silnym zaangażowaniu armii molo widok w stronę morzaPoczątkowo koszt budowy terminala oszacowano na 60 milionów marek z czego połowę przeznaczono na port, 15 na wszystkie prace około portowe oraz kolejne 15 na budowę magistrali kolejowej Ustka-Sławno-Białogard-Berlin. Otwarcie wstępnie planowano na wiosnę 1941 roku. Nowe, trzecie molo, usytuowane na zachód od istniejącego miało wchodzić łukiem w morze na 1600 metrów. Jego zakończenie miało zbliżać się do stojącego już molo wschodniego, które dodatkowo miało zostać przedłużone. Dzięki temu mogłyby wpływać do portu większe jednostki o większym zanurzeniu, ponieważ wejście byłoby dalej od lądu oraz byłoby szersze. Pomysłowi przyświecała idea wprowadzenia do Ustki dużych statków pasażerskich, które zapewniałyby komunikację z pominięciem lądu. Bezpośrednio do portu biegłaby linia kolejowa, która zabierałaby podróżnych w dalszą drogę do stolicy Rzeszy. Również tu, na wypadek wojny z Polską miał następować transport wojsk z i do Królewca.… i wielka klapaTrzecie molo widok w stronę ląduOd początku na budowie terminala w Ustce pracowało ponad 800 robotników specjalnie ściągniętych tu z terenów całej Rzeszy. Hitlerowcy mieli między innymi w ten sposób walczyć z bezrobociem szalejącym w całym kraju. To, co udało się zbudować to 330 metrowy odcinek molo na które składało się 22 segmenty falochronu. Więcej nie udało się wybudować ponieważ wybuchła II wojna światowa. Trzecie molo kosztowało III Rzeszę niebagatelną jak na ówczesne czasy kwotę 10 milionów terminala urosło wiele legend i nieprawdziwych historii, Jedna z nich mówi, iż Niemcy budowali tu przystań dla swoich U-Botów lub nawet podwodny port. Najbardziej kuriozalna teoria zakładała, że podjęto tu próbę wybudowania drogi lądowej z Ustki do molo – technologie i rozwiązaniaW marcu 1939 roku zmieniono koncepcję budowy pomostu. Pierwsze 605 metrów mola miało być wykonane bieżącą technologią palową, by dalej budować je metodą kesonową. Technologia kesonową zakładała wytworzenie gotowych prefabrykatów na lądzie w postaci pustych zbiorników. Dzięki uzyskanej w ten sposób wyporności można transportować je w wybrane miejsce i tam precyzyjnie zatapiać. Finalnie wypełniało się takie elementy betonem. Pale utrzymujące pomost wbito naprzemiennie w pięciu rzędach. Każdy z nich ma 13,5 metra wysokości. Konstrukcję mola zabezpieczono po obydwu bokach stalowymi profilami, z których utworzono tak zwaną ścianę szczelną. Dzięki niej tamowany jest ruch wody morskiej. Nad palami rozciąga się stalowa plecionka zalana warstwą betonu o grubości 1 metra. Była to podstawa na której tworzono cześć nadwodną profileIstniejące molo ukończone jest różnorodnie. Od strony lasu widać cześć nadwodną podczas gdy elementy najdalej wysunięte w morze są nieukończone i prowizorycznie zabezpieczone. Było to niezbędne, ponieważ stal, nawet ta cynkowana, jest niezwykle wrażliwa na wodę morską. Do zabezpieczenia nadwodnych części używano betonu, gdzie jako domieszki zastosowano piasek plażowy. Było to konsekwencją rozkazów Berlina, by wprowadzić oszczędności materiałowe. Do tej pory bowiem zwracano dużą uwagę na jakość kruszywa do na elementy lądoweZapraszamy do obejrzenia naszego filmu o Trzecim Molo w Ustce: Czytaj również:

iii molo w ustce